Elektryczna łódź dzienna Frauscher 650 Alassio sfotografowana z góry, widać pokład z drewna tekowego

Frauscher

Ciche łodzie elektryczne z Austrii, od 650 Alassio po model z Porsche

Ostatnia aktualizacja:

Frauscher 650 Alassio z lotu ptaka, tekowy pokład na tle ciemnozielonej wody

Modele elektryczne od 650 Alassio do 850 Fantom

W elektrycznej gamie austriackiej stoczni liczą się przede wszystkim trzy łodzie: Alassio, sportowy 740 Mirage Air i flagowce zbudowane wspólnie z Porsche. Poniżej Alassio jest jeszcze mały 610 San Remo. Ceny na stronach modeli nie ma przy żadnej z nich. Te same strony podają za to sporo danych technicznych i to na nich opiera się ten przegląd.

650 Alassio to klasyczna, elegancka łódź dzienna na jezioro. Producent rozpisuje dla niej drabinkę napędów od 4,3 do 50 kW. Akumulatory mają od 12 do 48 kWh, a cała łódź waży od 950 kg. Na stronie modelu, sprawdzonej 12 września 2026, ceny brak. Z trzech głównych modeli Alassio jest najmniej efektowny i dla wielu kupujących to jest jego największy atut. Mniejszy 610 San Remo jest jedynym modelem elektrycznym poniżej Alassio i zamyka gamę od dołu.

740 Mirage Air w wersji elektrycznej to sportowa łódź luksusowa. Jej strona, sprawdzona 12 września 2026, wymienia moc od 50 do 137 kW, a pojemność akumulatora od 48 do 63 kWh. Dostawcy napędu nie podaje i my też go nie podajemy. Ciekawie wygląda styk dwóch drabinek. Najniższy szczebel Mirage Air, czyli 50 kW i 48 kWh, to dokładnie górny pułap Alassio. Krok w górę daje więc większą i cięższą łódź, a nie większy akumulator: Mirage Air waży od 2000 kg. Charakter tej łodzi ustala dopiero konfiguracja, którą zamawiasz.

Najmocniejsza wersja, ze 137 kW i 63 kWh, ma otwarty układ z konsolą centralną. Według tabeli zasięgów z 5 października 2026 wersja bazowa osiąga 33 km/h prędkości maksymalnej. Topowa konfiguracja rozpędza się do 55 km/h, a na swoich 90 kW mocy ciągłej płynie 45 km/h. Przyspieszenia producent nie publikuje. Według kalendarium stoczni linia Mirage pojawiła się w 2014 roku, gdy elektryczny 740 Mirage zadebiutował razem z motorowym 747 Mirage. Oba mają po 7,47 m długości.

Flagowce z Porsche, 850 Fantom i 850 Fantom Air

Na szczycie gamy stoją 850 Fantom i jego odmiana 850 Fantom Air z serii Frauscher x Porsche. Pod pokładem pracuje układ z elektrycznego Porsche Macan o mocy szczytowej 400 kW (około 540 KM). Moc ciągła wynosi 170 kW, a akumulator ma 100 kWh. Takie dane podawała strona frauscherxporsche.com 12 września 2026. Ceny Frauscher nie publikuje, a jedyne kwoty pochodzą z komunikatów Porsche na premierę każdej z wersji. Komunikat z 8 października 2023 podał od 561 700 euro netto za Fantom Air First Edition. Wersja Fantom bez dopisku Air startowała według komunikatu z 9 grudnia 2024 od 572 934 euro netto. Obie liczby opisują ówczesny punkt startu, nie dzisiejszy cennik.

Przy czytaniu tych danych pomaga rozróżnienie dwóch rodzajów mocy. Moc szczytową napęd oddaje krótko, na jeden zryw. Kiedy płyniesz godzinę w równym tempie, liczy się moc ciągła i to ją bierz pod uwagę, gdy porównujesz modele różnych stoczni. Specyfikacje często się zmieniają. Zestawienie w tabeli to punkt wyjścia, a aktualne szczegóły potwierdź u dealera.

Przesuń tabelę w bok, żeby zobaczyć pozostałe kolumny

Elektryczne modele Frauscher w zestawieniu
650 Alassio740 Mirage Air (elektryczny)850 Fantom / Fantom Air
CharakterElegancka łódź dziennaSportowa łódź luksusowaFlagowiec Frauscher x Porsche
NapędElektrycznyElektryczny, 50-137 kW i 48-63 kWh (drabinka producenta)Napęd z elektrycznego Porsche Macan, 400 kW w szczycie, 170 kW mocy ciągłej, 100 kWh
Cena orientacyjnaproducent nie podajeproducent nie podajeFrauscher nie podaje; Porsche na premierze: od 561 700 EUR netto (Fantom Air, październik 2023), od 572 934 EUR netto (Fantom, grudzień 2024)
Dane techniczne z frauscherboats.com i frauscherxporsche.com, stan na 12 września 2026. Wpis „producent nie podaje” oznacza pole, które stocznia zostawia puste na własnych stronach. Obie ceny Porsche to kwoty z komunikatów prasowych z 8 października 2023 i 9 grudnia 2024; ostateczna suma zależy od wyposażenia, podatków i kursu walut i może się od nich wyraźnie różnić.

Stocznia, która buduje na prąd od 1955 roku

Pierwsze łodzie na prąd austriacka stocznia wodowała już w 1955 roku, długo przed modą na elektromobilność. Takim stażem w napędzie elektrycznym może się pochwalić niewiele europejskich marek, a nazwa Frauscher od pokoleń kojarzy się z cichym luksusem nad jeziorem. Hala produkcyjna stoi w Ohlsdorfie niedaleko Gmunden. Nad samym jeziorem Traun działa Frauscher Marina z krytym salonem i łodziami do jazd próbnych. Dziś firma robi luksusowe łodzie dzienne i łodzie sportowe, gama ciągle się poszerza, a oficjalny adres to frauscherboats.com.

Kilka godzin na wodzie, bez nocowania na pokładzie: do tego służy łódź dzienna. Pokład ma otwarty albo prawie cały otwarty, mieści grupę osób i platformę kąpielową, a prawdziwych koi pod nim nie znajdziesz. Wypływasz po pracy albo na popołudnie i wieczorem wracasz na stałe miejsce przy kei. Zasięgu jachtu turystycznego taka łódź prawie nigdy nie wykorzysta, za to krąży po wodach, na których warkot silnika drażni najbardziej, i dlatego napęd na prąd pasuje do tego rytmu wyjątkowo dobrze.

Na austriackich jeziorach, nad którymi firma dorastała, silnik spalinowy w wielu miejscach podlega ograniczeniom. To ograniczenie kształtowało produkt długo przed tym, jak stało się argumentem w salonie sprzedaży. Styl pływania, który z niego wyrósł, dobrze podróżuje: krótkie wyjście, kotwica nad głęboką wodą i kąpiel, potem niespieszny powrót w wieczornym świetle z rodziną albo przyjaciółmi. Tak samo działa mnóstwo jezior i osłoniętych zatok w innych krajach.

Obok gamy elektrycznej stocznia buduje łodzie motorowe, w tym sportowy Demon Air, który z elektryką nie ma nic wspólnego. Niektóre nazwy, jak Fantom Air, występują przy tym w obu odmianach napędu.

Dla kupującego liczy się ciągłość. Marka, która działa na rynku od dziesięcioleci i wciąż poszerza gamę, ma większe szanse niż debiutant, że za dziesięć lat nadal będzie mieć sieć serwisową, dostęp do części i żywy rynek wtórny. Przy tym poziomie cen to mocno waży na decyzji.

Najgłośniejszym rozdziałem ostatnich lat jest współpraca z Porsche. Seria Frauscher x Porsche obejmuje 850 Fantom, 850 Fantom Air i 790 Spectre. Akumulator, tylny silnik z Macana Turbo i elektronika sterująca trafiają do stoczni jako gotowe moduły. Przystosowuje je producent, który robi te części do seryjnego Macana. Sięgnięcie po napęd z seryjnego samochodu było świadomym wyborem: to zupełnie inne zadanie inżynierskie niż składanie napędu łodzi od zera.

Elektryczny Fantom Air wyrósł według Porsche z day cruisera z tej samej rodziny, napędzanego silnikiem V8 marki MerCruiser. Kadłub o długości 8,67 m zachował z zewnątrz niemal ten sam kształt, a zmiana dotyczy tego, co kryje się pod podłogą. Inaczej powstał 790 Spectre, pokazany w styczniu 2026 roku. Według stoczni inżynierowie zaczęli od czystej kartki i nowego, lekkiego kadłuba o długości 7,92 m. Napęd ma te same 170 kW mocy ciągłej, 400 kW w szczycie i 100 kWh pojemności. Jednostka narysowana w ten sposób ma kadłub, rozkład masy i napęd dopasowane do siebie od początku, zamiast systemu elektrycznego wciśniętego w projekt rozplanowany wokół silnika spalinowego. W trakcie rejsu słychać przede wszystkim wodę i wiatr, i przy eleganckiej łodzi dziennej w tej ciszy tkwi duża część uroku.

Według producenta 790 Spectre rozpędza się do 95 km/h, a w tempie przelotowym przepływa 45 km. W lipcu 2026 roku ustanowił rekord prędkości podczas Monaco Energy Boat Challenge ze średnią prędkością 51,05 węzła. Dla porównania 850 Fantom wykręcił tam w 2025 roku 49,84 węzła. Podobną drogą poszła firma ABT Sportsline, która zbudowała model M 800-R z inną austriacką stocznią, Marian.

Frauscher x Porsche na wodzie

Galerię i każdy model z gamy, także spalinowe, zobaczysz na frauscherboats.com ↗

Ładowanie i codzienne utrzymanie

Zasięg i ładowanie układają codzienność z łodzią elektryczną. Zasięg nie jest stałą wartością. Przesuwa go przede wszystkim prędkość i sposób prowadzenia: przy spacerowym tempie w wyporze akumulator starcza na dużo dłużej niż przy długim pełnym gazie w ślizgu. Podobną różnicę zna każdy kierowca elektrycznego auta, który porównał jazdę po mieście z trasą autostradową. Poproś sprzedawcę o realne liczby dla wybranego modelu i tego, jak zamierzasz pływać.

Najprościej ładuje się łódź, która stoi tam, gdzie jest prąd. Przy kei większość konfiguracji ładuje się przez noc, pod warunkiem, że słupek zasilający udźwignie ładowarkę pokładową. Dla 740 Mirage Air z akumulatorem 48 kWh producent podaje ładowanie mocą 9 kW. Wersja 63 kWh przyjmuje 6,6 kW prądu zmiennego. Porsche deklaruje do 11 kW AC dla łodzi Fantom z akumulatorem 100 kWh.

Najwolniej wypada Alassio z akumulatorem 48 kWh na standardowej ładowarce 3 kW. Od zera trwa to około 16 godzin, chyba że zamówisz pakiet szybkiego ładowania 9 kW. Kiedy ta kwestia jest rozwiązana, ładowanie przestaje być czymś, wokół czego planujesz dzień. Przyłącze do prądu z lądu jest standardem w coraz większej liczbie marin, przybywa też punktów ładowania przeznaczonych dla łodzi. Upewnij się z wyprzedzeniem, że przystań ma przy twoim stanowisku wolną moc dla jednostki tej klasy. Stary słupek liczony na lodówkę i czajnik tu nie wystarczy.

Silnik elektryczny wymaga mniej pracy. Nie ma oleju do wymiany ani rozbudowanego jesiennego rytuału przy silniku, a elementów, które się ścierają, jest dużo mniej. Uwaga przenosi się na akumulator i rozsądne zimowanie. Liczy się stabilny poziom naładowania, sucha łódź i miejsce, w którym pakiet nie przestoi silnych mrozów. Zalecenia dla konkretnego modelu podadzą dealer i stocznia. Trzymaj się ich, bo chronią największy pojedynczy podzespół całej łodzi.

W pierwszym sezonie dobrze jest poznać akumulator na własnej wodzie. Pływaj przez kilka tygodni z okiem na wskaźniku naładowania i notuj, ile energii zostaje po typowym wyjściu, w jakim tempie i z iloma osobami na pokładzie. Z takich notatek szybko wyłania się zasięg dopasowany do twojego stylu. Przy okazji uczysz się, kiedy wystarczy podpiąć łódź na noc, a kiedy lepiej zrobić to od razu po powrocie.

Koszty eksploatacji wyglądają inaczej niż przy łodzi na benzynę, ale nie znikają. Prąd na godzinę pływania kosztuje w większości miejsc mniej niż paliwo, a planowych przeglądów jest mniej. Opłata za miejsce w porcie, przechowywanie, czyszczenie kadłuba, antyfouling tam, gdzie jest potrzebny, i polisa zostają bez zmian. Przy łodzi tej klasy to właśnie te pozycje urastają w ciągu sezonu do pokaźnej sumy.

Elektryczna łódź dzienna Frauscher 610 San Remo w ruchu na otwartej wodzie

Jak dobrać model do sposobu pływania

Hasło „elektryczna łódź dzienna” mieści w sobie trzy różne charaktery i trzy typy właścicieli. Odłóż na chwilę cenę na bok. Najpierw ustal, jak i z kim spędzasz czas na wodzie.

Rodzinie, której sezon kręci się wokół kąpieli z pokładu, rejsów o zachodzie słońca i niespiesznego tempa, najlepiej pasuje prosty 650 Alassio. Pod nim jest w gamie elektrycznej tylko kompaktowy 610 San Remo, a dla sporej części kupujących poszukiwania kończą się na Alassio.

Kolejny stopień to sportowy charakter. Jeśli liczą się dla ciebie także dynamika i prowadzenie, bardziej sportową drogą jest 740 Mirage Air. W najmocniejszej konfiguracji ma 137 kW, a wysoki komfort zostaje przy tym w pełni zachowany.

Jeśli kupujesz dla przeżycia związanego z marką i dla samej inżynierii, zostaje szczyt gamy. Tam stoi 850 Fantom z serii Frauscher x Porsche, z napędem przeniesionym z elektrycznego Macana: technologiczny flagowiec i zarazem symbol statusu.

Gust to tylko część wyboru. Liczy się, ile osób najczęściej zabierasz, jak długo trwają wyjścia i gdzie łódź będzie cumować. Krótkie popołudnie z kąpielą wymaga innego rozmiaru niż całodniowa wycieczka. Wymiary stanowiska w porcie rozstrzygają więcej, niż się kupującym wydaje. Przed wyborem długości zmierz miejsce, podejście do niego i wysokość mostów na drodze na otwartą wodę.

Ważne jest też to, kto będzie sterował. Jednostka prowadzona na zmianę przez kilka osób z rodziny powinna wybaczać drobne błędy przy cumowaniu i zachowywać się przewidywalnie przy małej prędkości. Te cechy najlepiej ocenisz podczas jazdy próbnej, bo w katalogu nikt ich nie opisuje.

Przy okazji zastanów się nad przyczepą. Jednostka, którą da się przewieźć, otwiera w jednym sezonie kilka akwenów. Ta, która stoi na stałe w marinie, upraszcza życie, ale wiąże cię z jednym miejscem. Porównując marki, dopisz do listy inne stocznie elektrycznych łodzi z najwyższej półki, choćby szwedzką markę X Shore i austriacką stocznię Marian.

Sportowa łódź Frauscher 1414 Demon Air pędząca w ślizgu

Gdzie łódź Frauscher jest u siebie

Już po proporcjach widać, że te łodzie rysowano z myślą o jeziorach. Ich rozmiar, charakter i przeznaczenie przenoszą się niemal wprost na jeziora śródlądowe, zbiorniki zaporowe, szerokie rzeki i osłonięte zatoki morskie w każdym zakątku świata. Sprzyjają im też przepisy. Wiele jezior przyjmuje silnik spalinowy niechętnie albo wcale, a czysto elektryczny napęd wpuszcza bez kłopotu. Na takim akwenie łódź elektryczna bywa jedyną łodzią z silnikiem, jaką w ogóle zobaczysz na wodzie (szerszy obraz rynku daje nasz przewodnik po łodziach elektrycznych). Na takiej wodzie elektryczna łódź dzienna klasy premium nie jest kompromisem, tylko oczywistym wyborem.

Rozpiętość mocy w gamie ma też wymiar formalny. Frauscher podaje od 4,3 do 15 kW dla 610 San Remo. Drabinka 650 Alassio zaczyna się tak samo, od 4,3 kW, i kończy na 50 kW. Łodzie z Porsche mają 400 kW w szczycie. Jakich papierów wymaga dana moc, ustala każde państwo po swojemu, a nierzadko także gospodarz konkretnego jeziora czy odcinka wybrzeża. Zamówioną konfigurację zestaw z miejscowymi zasadami przed pierwszym wyjściem. To ogólna orientacja, nie porada prawna.

Na jeziorze łódź Frauscher jest w swoim żywiole. Cicho mijasz zatoczki, w których pływają ludzie, stajesz na kotwicy, żeby skoczyć do wody, i pod wieczór wracasz powoli do portu. Stocznia od dziesięcioleci buduje łodzie właśnie na takie dni.

Łodzie najłatwiej zobaczyć blisko miejsca, w którym powstają, czyli w Gmunden nad jeziorem Traun. Przystań stoczni prowadzi tam salon pod dachem i łodzie testowe z gamy elektrycznej, a same łodzie powstają z dala od brzegu, w Ohlsdorfie. W zasięgu tej okolicy leży kilka dużych europejskich lotnisk, a wizyta dobrze wpisuje się w podróż po regionie. Poza Austrią oględziny i jazdy pokazowe organizują dealerzy marki, a kontakty i terminy zbiera oficjalna strona.

Co ustalić przed podpisaniem umowy

Decyzja tej wielkości zapada na wodzie, nie przy cenniku. Wybór porządkuje sześć spraw.

  • Jazda próbna. W tej klasie decydujesz na wodzie i żadna karta katalogowa tego za ciebie nie zrobi. Wypłyń w warunkach podobnych do tych, w których zwykle pływasz, rozpędź łódź i przećwicz manewry przy kei, które będziesz powtarzać co weekend. Terminy ustalają producent i jego dealerzy. Na wodzie zwróć uwagę na rzeczy, o których milczą prospekty. Sprawdź, jak łódź przechodzi przez fale od innych jednostek i czy zza steru dobrze widać dziób przy cumowaniu. Oceń też, jak wygodnie wchodzi się na pokład z platformy po kąpieli i czy pasażerowie mają gdzie schować się przed słońcem. Zabierz ze sobą osoby, które będą pływać najczęściej, bo ich wrażenia liczą się tak samo jak odczucia osoby za sterem.
  • Model dopasowany do sposobu pływania. Liczba osób na pokładzie, długość wyjść i miejsce postoju ważą tu tyle samo co przy doborze charakteru łodzi. Z tej trójki wymiary stanowiska kupujący sprawdzają najczęściej za późno.
  • Budżet ponad cenę z oferty. Wyposażenie dodatkowe, podatki, cło przy imporcie, transport, miejsce w porcie, ładowanie, zimowanie i polisa dochodzą do kwoty bazowej i różnią się zależnie od modelu i przystani. W części krajów osobną, odczuwalną pozycją są jeszcze opłaty rejestracyjne.
  • Serwis i sieć dealerska. Przy drogiej łodzi przedstawiciel z warsztatem w zasięgu dojazdu znaczy bardzo wiele. Zapytaj, kto zajmuje się akumulatorem i napędem, jak szybko reaguje w sezonie i jak wygląda obsługa gwarancji w kraju, w którym łódź będzie pływać.
  • Akumulator na piśmie. Długość gwarancji, warunki zachowanej pojemności, koszt wymiany i to, kto może ją fachowo zamontować. Na zamówieniu łodzi elektrycznej mało która pozycja waży więcej niż te odpowiedzi.
  • Prąd w miejscu postoju. Poproś przystań o potwierdzenie na piśmie, jaką moc ma przyłącze przy wybranym stanowisku i kto płaci za jego ewentualną rozbudowę. Jeśli łódź ma zimować w hali, zapytaj o gniazdo do podtrzymania akumulatora i o temperaturę w środku przez całą zimę.

Porównuj szeroko przed podpisem. Frauscher należy do nazw, które wyznaczają klasę elektrycznych łodzi dziennych premium, ale nie jest jedyną taką marką. Przegląd całego rynku daje zestawienie poświęcone łodziom elektrycznym. Z kolei artykuł o wodolotach opisuje wrażenie lotu, kiedy kadłub w całości unosi się nad wodą.

Najczęstsze pytania

Skąd pochodzą łodzie Frauscher?

Z Austrii. Produkcja mieści się w Ohlsdorfie koło Gmunden, a przystań i salon wystawowy firma prowadzi w samym Gmunden, na brzegu jeziora Traun. Łodzie elektryczne są w katalogu od 1955 roku, więc stocznia należy do najstarszych w Europie marek budujących łodzie na prąd. W gamie ma luksusowe łodzie dzienne i sportowe.

Jaka jest cena łodzi Frauscher?

Oficjalnej ceny nie ma. Strony Alassio, Mirage Air i łodzi z Porsche przejrzeliśmy ponownie 12 września 2026 i na żadnej nie znaleźliśmy kwoty. Liczby po stronie producentów podało tylko Porsche, w komunikatach na premierę: Fantom Air First Edition od 561 700 euro netto (8 października 2023) i Fantom od 572 934 euro netto (9 grudnia 2024). To ceny startowe dwóch różnych wersji, nie cennik, z którego da się dziś zamówić łódź. Końcową kwotę i tak mocno przesuwają wyposażenie, podatki i kurs walut.

Gdzie obejrzeć łódź Frauscher i umówić jazdę próbną?

W Gmunden: przystań nad jeziorem Traun ma kryty salon i elektryczne łodzie do prób, a same łodzie powstają w pobliskim Ohlsdorfie. Gdzie indziej sprzedają własne centra sprzedaży i dealerzy. Kontakty, terminy i aktualną gamę podaje frauscherboats.com. O próbne wyjście na wodę poproś przed podpisaniem umowy: przy tej klasie cenowej to normalna praktyka.

Jaką moc mają elektryczne łodzie Frauscher?

Od 4,3 kW w najsłabszych wersjach San Remo i Alassio do 400 kW mocy szczytowej w modelach zbudowanych z Porsche.

Czy Frauscher 1414 Demon Air ma napęd elektryczny?

Nie. To łódź z gamy motorowej, napędzają ją dwa silniki Volvo Penta D6 o mocy 480 KM.

Czym 850 Fantom Air różni się od 858 Fantom Air?

Głównie napędem. 858 Fantom Air pływa z silnikiem MerCruiser V8, a wersja elektryczna dostała układ Porsche i z zewnątrz prawie nie zmieniła kształtu. Nie każdy elektryczny Frauscher był więc od początku rysowany jako łódź na prąd. Inną drogą powstał 790 Spectre: projektowano go od pierwszej kreski wokół napędu Porsche, na nowym kadłubie. Gdy kształt, rozkład masy i napęd powstają razem, zwykle zyskują na tym prowadzenie, cisza na pokładzie i wyważenie.

Jak daleko popłynie Frauscher na jednym ładowaniu?

Jednej liczby nie ma. Najwięcej zależy od prędkości: spokojne tempo w wyporze daje o wiele więcej kilometrów niż pełny gaz w ślizgu. Realne wartości dla danego modelu i twojego stylu pływania poda sprzedawca.

Czy łodzie Frauscher x Porsche mają napęd z samochodu?

Tak. Frauscher dostaje od Porsche gotowe moduły z elektrycznego Macana Turbo: akumulator wysokiego napięcia, silnik tylnej osi i sterownik. Do pracy na wodzie dostosował je producent, który robi te same podzespoły dla seryjnego auta, a stocznia zajmuje się montażem końcowym.

Zobacz też