Kitefoil: deska do kitesurfingu z hydroskrzydłem zamocowanym pod spodem

Kitefoil

Latawiec ciągnie, a skrzydło pod deską unosi cię nad wodę

Co to jest kite foil

Weź deskę do kitesurfingu, zamiast płetw przykręć pod nią hydroskrzydło na maszcie i masz kitefoil (pisany też osobno: kite foil). Ciągnie cię zwykły latawiec, a skrzydło pod wodą od pewnej prędkości unosi całą deskę nad powierzchnię, nawet na około metr.

Kiterzy mówią na to także foil kitesurfing albo kitesurfing na foilu, a sam sport nazywają kitefoilingiem. Wszystkie te nazwy opisują jedno zjawisko: skrzydło pod deską pracuje jak skrzydło samolotu, tylko w wodzie. Kiedy deska się rozpędzi, siła nośna rośnie na tyle, że wypycha ją ponad powierzchnię i wody dotyka już tylko cienki maszt.

W górze nic się nie zmienia. Sterujesz tym samym barem, trzymasz krawędź pod znajomym ciągiem, ostrzysz i odpadasz tak jak dotąd. Różnica jest wyłącznie pod stopami, bo deska twin tip ślizga się po powierzchni i przez cały dzień na wodzie przenosi na nogi każdą zmarszczkę. Foil przecina wodę wąską linią, a krótką falę zostawia gdzieś pod sobą.

Najwyraźniej widać to przy słabym wietrze. Opór prawie znika i latawiec, który na twin tipie ledwie utrzymałby cię w ruchu, nagle ma zapas mocy. Dlatego na śródlądowych jeziorach i w osłoniętych zatokach dni ze słabym wiatrem należą do foili. Formula Kite, klasa, w której kitesurfing zadebiutował na igrzyskach olimpijskich 2024 w Paryżu, ściga się na foilach z tego samego powodu. Według World Sailing zawodnicy rozpędzają się tam do 30 węzłów z wiatrem, a wyścig trwa około 12 minut.

Budowa foila do kitesurfingu

Pod deską do kitesurfingu, do wingfoila czy pod efoilem foil ma tę samą budowę. To cztery części i płyta, która łączy całość z deską.

  • Maszt. Pionowy element między deską a skrzydłami. W kitefoilu maszty mają najczęściej od 60 do 100 cm. Krótszy oznacza niższe upadki i pozwala pływać na płytszej wodzie, dlatego początkujący zwykle od niego zaczynają. Na dłuższym masz więcej miejsca nad krótką falą, zanim skrzydło wyskoczy na powierzchnię.
  • Fuzelaż. Poziomy kręgosłup foila, który trzyma skrzydło przednie i stabilizator w stałej odległości od siebie. Długi fuzelaż uspokaja foil i łatwiej na nim pilnować, żeby dziób nie zadzierał się ani nie nurkował. Krótki skręca szybciej i reaguje żywiej.
  • Skrzydło przednie. Daje prawie całą siłę nośną i żadna inna część nie decyduje tak mocno o tym, jak foil się prowadzi. Duże skrzydło o niskim wydłużeniu (low aspect) unosi deskę wcześnie, przy małej prędkości, i wybacza błędy. Smukłe skrzydła high aspect, znane z wyścigów, lepiej szybują i są szybsze. Za niedbałe przenoszenie ciężaru karzą jednak od razu.
  • Stabilizator. Małe tylne skrzydło, które stabilizuje cały zestaw tak, jak usterzenie poziome stabilizuje samolot. Inny rozmiar albo kąt stabilizatora zmienia to, jak chętnie foil idzie w górę.
  • Płyta montażowa. Tu foil spotyka się z deską. Może to być płyta przesuwana w szynach do przodu i do tyłu, płyta stała albo skrzynka, w którą wchodzi górny koniec masztu. Drobne przesunięcie na szynie zmienia wyważenie całej deski. Licz się z tym, że właściwe położenie znajdziesz dopiero po kilku wyjściach na wodę metodą prób i błędów.

Pod względem materiału rynek dzieli się na dwa obozy. Aluminiowe maszty i fuzelaże są tańsze i dobrze znoszą poniewierkę, ale więcej ważą i trochę się uginają. Pełny karbon jest sztywniejszy i lżejszy, szybciej odpowiada na ruchy stóp i odpowiednio więcej kosztuje. Przy pierwszym foilu wyrozumiałe skrzydło przednie znaczy więcej niż sztywność. Duże skrzydło na aluminiowym maszcie nauczy cię w weekend więcej niż zestaw wyścigowy w miesiąc. Rozsądny start to krótszy maszt i duże skrzydło przednie, a mniejsze, szybsze części dokłada się stopniowo, razem z techniką.

Deska i latawiec do kitefoilingu

Deska pod foil powstaje inaczej niż twin tip. Jest kierunkowa, nie ma płetw, a całą konstrukcję buduje się wokół wzmocnionego mocowania, które przenosi obciążenie z masztu. Modele do freeride mają przeważnie od 120 do 140 cm długości. To dość, żeby w powolnej, chwiejnej fazie startu z wody było na czym stać, i na tyle mało, że w locie deska nie przypomina tratwy.

W słabym wietrze ważniejsza od długości robi się objętość, bo wyporna deska daje ci chwilę, żeby złapać pozycję, zanim latawiec zacznie naprawdę pracować.

Na footstrapach pływa większość kitefoilerów, choć sporo osób po nabraniu pewności z nich rezygnuje. Pasy trzymają stopy na desce, kiedy deska z powrotem dotyka wody, i dopiero z nimi da się skakać. Bez pasów dużo łatwiej czysto zejść z deski przy upadku, stąd tylu ludzi uczy się z tylną stopą poza pasem.

Inaczej dobierasz też latawiec. Foil potrzebuje niewiele ciągu, żeby utrzymać deskę w ruchu, a z tego wynika wybór: mniejszy latawiec, niż wskazywałaby siła wiatru, albo zwykły rozmiar przy wyraźnie słabszym wietrze. We freeridzie nadal królują latawce pompowane: łatwo stawia się je ponownie z wody, w porywach trzymają kształt, a do tego większość kiterów już je ma. W wyścigach i przy słabym wietrze rządzą komorowe latawce typu foil. Z każdego metra kwadratowego wyciągają więcej mocy i lepiej dryfują, za to w wodzie trzeba się z nimi obchodzić ostrożniej, a ich ponowny start wymaga trochę więcej umiejętności.

Przy zakupie liczy się to, że sprzęt foilowy jest modułowy. Maszty, fuzelaże i skrzydła jednego producenta zwykle da się ze sobą łączyć, o ile korzystają z tego samego systemu połączeń (niektóre firmy mają więcej niż jeden). Wymiana samego skrzydła przedniego potrafi wtedy zmienić charakter zestawu bez kupowania nowej deski. Dlaczego jedno skrzydło zmienia aż tyle, czyli jak siła nośna, prędkość i powierzchnia skrzydła zależą od siebie w każdym sporcie z foilem, wyjaśnia nasz przewodnik po hydrofoilu. Deska z podwójnymi szynami nie wiąże cię z jedną marką foila, a F-One podaje, że jego karbonowe maszty pasują praktycznie do wszystkich desek z podwójnymi szynami na rynku. Tę zgodność sprawdzaj przy każdym zakupie, a szczególnie wtedy, gdy planujesz później dokupić mniejsze i szybsze skrzydło. Przy używanym foilu zapytaj sprzedającego, w jakim systemie połączeń pracują jego części i czy pasują do deski, którą już masz.

Pierwsze loty na kitefoilu

Do nauki wybieraj dni z wiatrem co najmniej 15 węzłów. Latawiec z dobrym ciągiem stoi na niebie nieruchomo i masz jedną rzecz mniej na głowie. Z utrwaloną techniką wiatru wystarczy dużo mniej i wprawieni kitefoilerzy ruszają już od około 8 węzłów, w dni, w które twin tip w ogóle nie wychodzi z pokrowca.

Najpierw potrzebujesz solidnych podstaw kitesurfingu, bo dopiero na nich reszta ma sens. Nawet z nimi daj sobie czas i zapomnij o terminach. Jedni stają na foilu po piętnastu minutach, inni spędzają dziesięć godzin na wodzie, zanim pierwszy raz polecą czysto i pod kontrolą. Przez całą naukę pływaj w kasku i kamizelce ochronnej, bo do wody będziesz wpadać bez przerwy.

Tylną stopę wielu kiterów trzyma na początku poza footstrapem. Łatwiej tak złapać równowagę, a kiedy lecisz do wody, szybciej odskakujesz od deski.

Dalsza droga u większości ludzi wygląda podobnie:

  1. Trzymaj latawiec spokojnie w jednym miejscu i oswój się ze startem z wody. Deska z foilem potrzebuje wolniejszego, łagodniejszego ciągu niż twin tip. Szarpniesz latawcem, a skrzydło uniesie deskę, zanim zdążysz wstać.
  2. Na początek pływaj po powierzchni, z foilem całkiem pod wodą. Ciężar do przodu, mała prędkość, latawiec w jednym miejscu. Niektórym ten etap zajmuje całe wyjście na wodę.
  3. Próbuj krótkich, zamierzonych wzniesień. Odciąż trochę przednią stopę, a deska pójdzie w górę. Dociśnij ją z powrotem i deska opadnie. Dwie sekundy lotu to już sukces.
  4. Naucz się przyziemiać celowo. Ciężar do przodu, deska wraca na wodę, płyniesz dalej. Kiterzy nazywają to touch and go i z tej jednej umiejętności wyrasta większość kontroli nad foilem.
  5. Prowadź latawiec niżej, niż podpowiada instynkt. Początkujący trzymają go na ogół wysoko, a wtedy latawiec podrywa ich z deski, zamiast ciągnąć do przodu.
  6. Wydłużaj loty. Kiedy utrzymasz stałą wysokość przez dziesięć, piętnaście sekund, ostrzenie nagle wydaje się zaskakująco łatwe, a od tej chwili cały sport układa się w całość.
  7. Naucz się dobrze spadać: płasko i szeroko, z dala od deski, nigdy głową naprzód w wodę tam, gdzie jest foil. Jeśli deska ma cię dogonić, przyciśnij ręce do ciała i zostań na chwilę pod wodą.

Typowe błędy początkujących przychodzą w komplecie: stoisz za daleko z tyłu, za mocno przyciągasz bar i patrzysz na deskę zamiast przed siebie. Ciężar przesunięty do tyłu odciąża przednią stopę, a wtedy deska, tak jak w trzecim kroku, idzie w górę. Poprawki zacznij jednak od oczu. Patrz tam, dokąd chcesz płynąć, a ciężar ciała najczęściej sam trafi na swoje miejsce.

Głęboka woda i pływanie bez leasha

Szukaj płaskiej wody o odpowiedniej głębokości. Maszt jest na tyle długi, że na płyciźnie uderza w dno, a foil, który przy prędkości wbije się w piasek, zatrzymuje deskę w miejscu. Ty lecisz dalej. Do nauki wybierz akwen z dużym zapasem miejsca z wiatrem i z wodą wyraźnie głębszą niż twój wzrost. W strefie, w której będziesz lądować, nie powinno być pływaków ani zacumowanych łodzi.

Mało który kitefoiler przypina deskę leashem. Przy twin tipie to wygoda, a przy foilu przywiązujesz do siebie na krótkiej gumie ostry i ciężki przedmiot, który potrafi do ciebie wrócić. Dlatego body drag do deski staje się tu umiejętnością podstawową i trzeba go opanować przed pierwszym pływaniem na foilu, nie po nim.

Standardem są kask i kamizelka ochronna, a jedno i drugie przydaje się długo po zakończeniu nauki. Niektórzy zakładają też lekką bluzę z długim rękawem albo cienką piankę wyłącznie po to, żeby złagodzić kontakt ze skrzydłami, bo krawędzie spływu karbonowych skrzydeł bywają bardzo ostre.

Gdzie wolno rozłożyć latawiec i wystartować z foilem, rozstrzygają krajowe przepisy, a pojedyncze jeziora i plaże mają nieraz własne, dodatkowe reguły. Poznaj je przed pierwszym wejściem do wody.Jeśli nad daną wodą pływa już grupa kiterów, zapytaj najpierw ich: zwykle znają ustalenia, dzięki którym wszyscy są tam mile widziani.

Kitefoil na tle innych sportów z foilem

Pod wodą kitefoil, wingfoil czy efoil mają bardzo podobne skrzydło. Nad wodą za to każdą z tych desek rozpędza coś innego, a to zmienia wszystko, co czujesz pod stopami. Latawiec, wing, żagiel, fala, wiosło albo silnik: każde z nich inaczej rozpędza deskę do prędkości, przy której foil zaczyna nieść.

Kitefoil a wingfoil. Latawiec wisi wysoko nad tobą na linkach i jak na swój rozmiar ciągnie naprawdę mocno. To on daje kitefoilowi prędkość i kąt, pod jakim ostrzy. Wing trzymany w dłoniach daje mniej mocy, ale w zamian nie ma linek, które się plączą, sprzęt rozkładasz w parę minut i startujesz z zatłoczonej plaży bez pomocnika. Kiterzy, którzy pływają już na foilu, przesiadają się na winga z przewagą na starcie: znają foil i umieją czytać wiatr.

Kitefoil a surf foil. Surf foil czerpie energię z samej fali i bez fal nie ma tu czego szukać. Przejazd mierzy się w sekundach i w liczbie fal, które uda się połączyć, nigdy w godzinach. To najczystsza odmiana foilowania i zarazem ta, do której najtrudniej trafić na warunki.

Kitefoil a efoil. Efoil wozi własny silnik elektryczny i akumulator, a przez to nie potrzebuje ani wiatru, ani fal. Producenci kierują go do osób zupełnie początkujących, a według Lift większość ludzi wstaje i leci już przy pierwszym wyjściu na wodę. Płacisz za to wagą, ceną i czasem pracy akumulatora. Kitefoil jest tańszy w zakupie, waży ułamek tego, co efoil, i nigdy się nie rozładuje, tyle że działa jedynie wtedy, gdy wieje.

Rodzina foili ma jeszcze kilka gałęzi. Windfoil stawia nad foilem pędnik z żaglem. Na SUP foilu wiosłujesz, aż skrzydło wyniesie deskę. A foil assist dokłada do zwykłej deski z foilem mały silnik, który pomaga głównie wstać i wejść w lot.

Zalety i wady foila w porównaniu z twin tipem

Większa prędkość

Foil mocno ogranicza opór wody

Lot przy słabym wietrze

Wykorzystujesz dni, w które ledwie wieje

Mniej wysiłku

Ciało męczy się mniej niż na twin tipie

Ostrzejsze skręty

Foil prowadzi się precyzyjniej

Do tej listy dopisz wygodę, bo wzburzona woda pod foilem przestaje mieć znaczenie. Maszt tnie powierzchnię, deska leci w czystym powietrzu, a łomot, który w dni z krótką falą idzie w górę przez kolana, po prostu znika. Na foilu ostrzysz też dużo wyżej niż na twin tipie, przez co długie halsy, downwindy i niewielkie akweny stają się o wiele bardziej użyteczne.

Prawie bezgłośny lot, wysiłek bliski zeru i wyraźne poczucie prędkości składają się razem na zupełnie inne pływanie.

Ostry sprzęt

Foil niesie realne ryzyko kontuzji

Kłopotliwy transport

Więcej do spakowania niż przy twin tipie

Wyższa cena

Kosztuje więcej niż zwykła deska do kitesurfingu

Więcej obsługi

Śruby i skrzydła trzeba regularnie sprawdzać

Żadna z tych wad nie przekreśla foila, ale razem zmieniają przyzwyczajenia. Sprzęt pakujesz inaczej, a śruby oglądasz przed rozłożeniem latawca, zamiast czekać, aż coś zacznie stukać. A za każdym razem, gdy deska ci ucieknie, myślisz o tym, gdzie wyląduje twoje ciało.

Pielęgnacja i transport foila

Foil wymaga więcej uwagi niż twin tip. Lista czynności jest krótka, ale żadnej nie da się pominąć. Po pływaniu w słonej wodzie spłucz wszystko słodką, łącznie ze śrubami. Same śruby sprawdzaj regularnie, bo całe obciążenie biegnie od skrzydła przez maszt do deski i przechodzi przez kilka śrub, a drgania z czasem je luzują. Śruba, która raz się poluzowała, poluzuje się znowu. Taką śrubę dokręć porządnie, z właściwym momentem, a nie tylko podciągnij kluczem na plaży.

Przy aluminiowym maszcie i śrubach ze stali nierdzewnej złącze w końcu zablokuje korozja między tymi dwoma metalami. Większości zapobiegniesz, gdy przy skręcaniu posmarujesz gwinty odrobiną pasty przeciwzatarciowej i od czasu do czasu rozbierzesz foil, zamiast trzymać go skręconego przez cały sezon. Części z karbonu potrzebują innej uwagi: po każdym mocniejszym uderzeniu obejrzyj krawędź natarcia i krawędź spływu, czy nie ma na nich odprysków, bo uszkodzona krawędź wpuszcza wodę do laminatu.

Druga zmiana dotyczy transportu. Foil rozkłada się na maszt, fuzelaż i skrzydła, i tylko ta modułowa budowa sprawia, że w ogóle da się go spakować. Pokrowce na skrzydła z pianką zwracają się przy pierwszej okazji, gdy w bagażniku deska zsunie się na skrzydła. Na początku i na końcu każdego wyjścia na wodę licz kilka minut więcej. Tyle kosztuje latanie.

Najczęstsze pytania

Czym kite foil różni się od zwykłej deski do kitesurfingu?

Zamiast płetw ma maszt ze skrzydłem, które od pewnej prędkości wynosi deskę nad wodę. Latawiec zostaje ten sam.

Od ilu węzłów zaczyna się kitefoil?

Do nauki licz na 15 węzłów albo więcej, bo latawcem z równym ciągiem steruje się łatwiej niż takim, który ledwie wisi w powietrzu, i możesz skupić się na desce. Z czasem próg wyraźnie spada. Doświadczeni kitefoilerzy startują już przy około 8 węzłach, czyli wtedy, gdy deska twin tip zostaje na plaży.

Czy przed foilem trzeba opanować zwykły kitesurfing?

Tak. Start z wody, ostrzenie, samoratowanie i body drag do deski muszą działać, zanim dołożysz foil.

Czy kitefoil jest niebezpieczny?

Ryzyko tkwi głównie w sprzęcie. Maszt i skrzydła są twarde i cienkie, często też ostre, a lądowanie na własnym foilu boli bardziej niż na desce twin tip. Zakładaj kask i kamizelkę ochronną, a przy upadku kładź się płasko i jak najdalej od deski. Większość kitefoilerów nie używa też leasha deski, żeby foil nie odskoczył w ich stronę.

Czy do kitefoila potrzebny jest specjalny latawiec?

Nie. Na początek wystarczy ten, który już masz, bo deska na foilu potrzebuje niewiele napędu. We freeridzie przeważają latawce pompowane, które bez kłopotu podniesiesz z wody, a w porywach nie tracą profilu. Komorowe latawce typu foil dają więcej mocy z metra kwadratowego i lepiej dryfują, stąd ich przewaga w regatach i w najsłabsze dni. Trudniej za to obchodzić się z nimi w wodzie, a ponowny start wymaga więcej wprawy.